"It's difficult to admit the obvious"
political world

Produkcja Nafty Iraku Nabiera Rozmachu Produkcja Nafty Iraku Nabiera Rozmachu

Iwo Cyprian Pogonowski |Friday, November 26, 2010

Produkcja nafty Iraku nabiera rozmachu zwłaszcza w regionie Basry, która jest nie tylko ośrodkiem produkcji, ale również ważnym portem.
Można przypomnieć, że Żyd, bankier Greenspan, były prezes banku
centralnego USA, twierdził, że rząd prezydenta Bush'a dokonał napadu
na Irak w celu rabunku nafty; inni, tacy jak profesor Zelikow, również
Żyd, wykładowca na uniwersytecie stanu Wirginia, który również był on
prezesem komisji badań zburzenia przez terrorystów trzech wieżowców w
Nowym Yorku. Wówczas wyjaśniano tylko, dlaczego dwa wieżowce zostały
zawalone ale zupełnie pominięto milczeniem fakt zawalenia trzeciego
wieżowca w tej samej grupie. Professor Zelikow twierdził publicznie i
przekonywująco, że napad USA na Irak "był dokonany głównie dla dobra
Izraela."


 


    Produkcja Nafty Iraku Nabiera Rozmachu Produkcja Nafty Iraku Nabiera Rozmachu


Written by Iwo Cyprian Pogonowski    Wednesday, 24 November 2010 19:18 Produkcja nafty Iraku nabiera rozmachu zwłaszcza w regionie Basry, która jest n

Rezerwy ropy naftowej Iraku są oceniane na ponad 140 miliardów
standartowych beczułek w czasie, kiedy Iran i Wenezuela również
zgłaszają coraz większe rezerwy usiłując "dogonić" Arabię Saudyjską,
której rezerwy są oceniane na 265 miliardów baryłek ropy naftowej.
Obecnie sytuacja w Iraku daje okazję wielkim kompaniom naftowym do
odnowienia produkcji w Iraku, za pomocą nowych inwestycji, na które to
inwestycje wykupiono licencje od rządu w Bagdadzie jak dotąd kosztem
500 milionów dolarów, według doniesień prasowych z 11go listopada,
2010 roku.

Bagdad ma nadzieję podnieść obecną produkcję dzienną ropy naftowej z
dwu i pół miliona beczułek do dwunastu milionów baryłek dziennie, w
przeciągu bieżącej dekady. Niedawno główny ekonomista Międzynarodowej
Agencji Energetycznej, Faith Birol, powiedział że potencjał pól
naftowych Iraku stanowi "game changer" ("zmianę sytuacji") na
światowym rynku paliwa. Naturalnie, produkcja ropy naftowej w Iraku
będzie koordynowana z OPEC czyli "Organizacji Państw Eksportujących
Pertoleum."

Trzeba pamiętać, że wyczerpują się światowe zasoby obecnie
produkujących pól naftowych na świecie tak, że dalsze wiercenia na
tych polach są coraz bardziej kosztowne. Globalna produkcja ropy
naftowej ma przestać wzrastać w latach 2011-2015 według oceny Glen'a
Sweetnam'a eksperta rządu w Waszyngtonie w czasie, kiedy popyt na
paliwo wzrasta na świecie i podczas gdy nowe inwestycje w wiercenia
szybów bardzo zwolniły tempo z powodu ostatniego "szwindlu na trylion
dolarów" w USA. Spadek wierceń jest przewidziany w wysokości 2%
rocznie i z 87 milionów produkcji światowej beczułek dziennie w 2011
roku, produkcja ta spadnie do 80 milionów światowej produkcji dziennej
w 2015 roku.

Po zastoju w czasie sankcji karnych stosowanych przeciwko Saddam'owi
Hussein, byłemu agentowi CIA, rząd Saddam'a Hussein'a, i prowadzeniu
przez niego z amerykańską "pomocą" wojny przeciwko Iranowi. Ameryka i
Brytania mściły się za upaństwowienie pól naftowych Iranu w 1953 roku
przez demokratycznie wybranego premiera Mozaddegh'a, profesora prawa
na uniwersytecie w Teheranie. Zamach stanu zmienił Iran w swego
rodzaju "satelitę" USA. Zastąpiono rząd demokratyczny Mozaddegh'a
rządem szacha, ubezpieczanym przez policję tajną, kontrolowaną przez
izraelski Mossad. Rząd szacha po dwudziestu latach był obalony przez
rewolucję mułłów, którzy wówczas proklamowali "republikę islamską"
wrogą potęgom kolonialnym USA i Brytanii oraz bardzo krytyczną wobec
Izraela, za traktowanie Palestyńczyków podobnie jak Niemcy traktowali
Żydów w czasie wojny.

Z tamtych czasów są zdjęcia dygnitarzy USA, takich jak Donald
Rumsveld, bardzo serdecznie ściskających dłoń Saddam'a. Saddam, po
zapewnieniu ambasadorki USA, pani Gilesby, że "USA nie ma sojuszu z
Kuwejtem i nie wtrąca się do konfliktów między państwami arabskimi,"
uległ prowokacji, ponieważ mylnie zrozumiał, że ma "zielone światło"
do zagarnięcia Kuwejtu - państwa stworzonego przez Brytyjczyków po
Pierwszej Wojnie Światowej z prowincji nadmorskich Mezopotamii, czyli
dzisiejszego Iraku w celu kolonialnej kontroli lokalnych zasobów
paliwa.

Wiercenie nowych szybów w Iraku jest określane w prasie USA z 11go
listopada 2010 jako "drilling frenzy" co dosłownie można przetłumaczyć
jako "szał wiercenia," który spowodował wielkie nowe inwestycje. Język
angielski, zwłaszcza w wersji amerykańskiej często używa takich
wyrażeń, które tłumaczone na inne języki, brzmią po prostacku. Innym
przykładem jest częste wyrażenia takie jak "że nie można wymieniać
zaprzęgu w środku rzeki," etc.

Siedem lat temu, kiedy napad USA pozbawił Saddama Husseina władzy, w
tajnej konferencji z wielkimi korporacjami naftowymi, ówczesny
wiceprezydent USA, Dick Chenney, formułował plany szybkiego wzrostu
produkcji z zagrabionych pól ropy naftowej Iraku. Plany te nie udały
się, ponieważ napad USA na Irak zmienił bardzo proporcje sił sekt
muzułmańskich Szyitów i Sunnitów na Bliskim Wschodzie. Był to jeden z
niepożądanych dla USA skutków tego napadu.

Ja wiadomo mniejszość Sunnitów rządziła większością Szyitów w Iraku,
podczas gdy Szyici są przy władzy w Iranie. Napad USA i wprowadzanie
wyborów w Iraku, naturalnie doprowadził do ustalenia faktu istnienia
znacznej większości Szyitów w Iraku. Szyici mieli w Iraku tradycyjne
powiązania z Szyitami w Iranie. Trzeba podkreślić, że wzrost
regionalnego znaczenia Iranu jest jednym z nieprzewidzianych przez
Waszyngton skutków napadu USA na Irak.

Solą w oku Irakijczyków była częsta zbrodnicza działalność najemnych
cywilów-ochraniarzy z USA. Przeciwko nim walczył miejscowy ruch oporu.
Najemnych cywilów-ochraniarzy było więcej w pacyfikacji Iraku niż
wojsk USA. Ochraniarze ci byli częścią osławionej "prywatyzacji wojny"
przez rząd prezydenta Bush'a. Koszt operacji "prywatnych kontraktorów"
w Iraku i w Afganistanie jest wyższy niż podobne operacje wojskowe.

Jak dotąd produkcja ropy naftowej w Iraku nie przewyższa produkcji z
czasów przed pierwszym napadem sił USA sprowokowanym usiłowaniem
Saddama Husseina odzyskania tradycyjnych prowincji nadmorskich
Mezopotamii. oderwanych przez Brytyjczyków po Pierwszej Wojnie
Światowej. Tymczasem szef samorządu Basry, Ali, przepowiada, że "niema
dosyć miejsca w portach Zatoki Perskiej na przeładunek sprzętu
transportowanego obecnie do Iraku, potrzebnego do wprowadzenie w życie
wielkiego nowego programu wierceń naftowych," ponieważ produkcja nafty
w Iraku teraz wzrasta bardzo szybko. WWW.pogonowski.com
Copyright © 2009 www.internationalresearchcenter.org
Strony Internetowe webweave.pl