"It's difficult to admit the obvious"
political world

Turcja a wzbogacony uran Iranu

Iwo Cyprian Pogonowski|Sunday, November 22, 2009

Media kontrolowane przez pro-izraelskich Żydów nie dopuszczają do publicznej wiadomości fakt, że Turcja pertraktuje z Agencją Atomową przy ONZ w sprawie przechowywania na terenie tureckim uranu wzbogaconego przez Iranu. Jak wiadomo ostatnio stosunki Turcji z Iranem są przyjazne oraz ważny jest fakt, że obydwa to  państwa muzułmańskie mają nie tylko wspólną granicę, ale również podobne problemy związane z mniejszością kurdyjską. Tak Iran jak i Turcja są krytyczne wobec opozycji Izraela przeciwko stworzeniu niezależnego państwa Palestyńczyków w granicach z 1967 roku.


BBC News opublikowało 14 listopada 2009 artykuł pod tytułem „Turcja ‘mogłaby przechowywać uran Iranu.” Turcja i Agencja Atomowa ONZ oficjalnie potwierdziły, że pertraktują w sprawie pozwolenia Iranowi na magazynowanie irańskiego wzbogaconego uranu na terenie Turcji.

  Iran jest pod naporem USA, żeby wzbogacał uran na paliwo i w celach lekarskich zagranicą. Dotąd Iran twierdził, że w ramach podpisanego przez niego traktatu, ma prawo wzbogacać uran na paliwo i w celach lekarskich.

  Obecnie w ramach obrony izraelskiego monopolu nuklearnego na Bliskim Wschodzie USA przeprowadziło zmiany w wymaganiach ONZ w sprawie wzbogacania uranu przez Iran tak, że Teheran pertraktuje w tej sprawie z Turcją, Francją i Rosją. USA twierdzi, że ilość wzbogacanego uranu przez Iran przewyższa potrzeby jego produkcji elektryczności i pozwala Iranowi zbudować bombę nuklearną za kilka lat.

  Były prezydent USA Jimmy Carter twierdzi, że arsenał nuklearny Izraela zaiera 100 do 150 bomb nuklearnych. Niedawno był tytuł artykułu w piśmie Ha’aretz w Jerozolimie pod tytułem: „Koszmarem Izraela jest możliwość straty monopolu nuklearnego na Bliskim Wschodzie.” Niestety żadne znane mi pismo w USA i w UE tego artykułu nie przedrukowało.

  Według BBC wśród bloku państw popierających oś USA-Izrael, szerzy się niezadowolenie z powodu przybierającej na sile poprawy stosunków Turcji z Iranem, jak i z publicznych wspólnych wystąpień prezydenta Iranu Mahmoud’a Ahmaginedżad’a i premiera Turcji Recep’a Tayyip’a Erdogan’a. Mówi się o nowej osi Iran-Turcja, antagonistycznej wobec osi USA-Izrael.

  Jak dotąd Turcji nie udało się stworzyć własnego programu nuklearnego. Według Agencji Atomowej przy ONZ, problem przechowywania wzbogaconego uranu w Turcji jest łatwy do rozwiązania. Turcja może w krótkim czasie wybudować pomieszczenia na przechowywanie uranu wzbogaconego przez Iran i zgodziła się udostępniać te pomieszczenia inspektorom Agencji Atomowej przez ONZ.

  Jeżeli porozumienie Turcji z Agencją Atomową przy ONZ dojdzie do skutku, to porozumienie to rozładuje napięcie międzynarodowe i Turcja udowodni, że turecka zasada unikania problemów z sąsiednimi państwami nazywana „taktyką zero problemów” znowu sprawdzi się. Dobrosąsiedzkie stosunki Turcji z Iranem nie zagrażają istnieniu Izraela w granicach z 1967 roku, ale przyczyniają się do pokoju na Bliskim Wschodzie.

  Wiadomo, że tak Turcja jak i Iran potępiają krzywdy wyrządzane przez Izrael wobec Palestyńczyków, których Izrael traktuje podobnie jak Niemcy traktowali Żydów w gettach w czasie Drugiej Wojny Światowej. Natomiast światowa opinia publiczna jest bardzo krytyczna wobec Iranu, z powodu pogwałcania praw człowieka w złym traktowaniu opozycji politycznej na terenie Iranu.

  BBC News wyróżnia się tym, że podaje informacje o stanie arsenału nuklearnego Izraela, który ocenia od 75 do 200 głowic nuklearnych w artykule z 25go kwietnia, 2008 pod tytułem „Potęga nuklearna na Bliskim Wschodzie.” W obecnej dyskusji w sprawie możliwości nuklearnych Iranu sprawa arsenału nuklearnego Izraela jest niestety skrzętnie pomijana w prasie zachodniej, podczas gdy polityka Izraela w stosunku do Palestyńczyków i ich niepodległego państwa w Palestynie, jest głównym powodem radykalizacji mas muzułmanów, nie tylko na Bliskim Wschodzie.  

Iran podpisał pakt o nie-rozpowszechnianiu broni nuklearnych i niby z tego powodu polega jurysdykcji ONZ podczas fakt, że Izrael tego paktu nie podpisał jest jakoby powodem, dla którego Izrael nie podlega jurysdykcji Agencji Atomowej przy ONZ według „logiki talmudycznej” stosowanej przez oś USA-Izrael i jej zwolenników, do których obecnie Turcja nie należy.

WWW.pogonowski.com
Copyright © 2009 www.internationalresearchcenter.org
Strony Internetowe webweave.pl