"It's difficult to admit the obvious"
political world

5-te miejsce Dr. Viktora Forysia w 5 –tym Dystrykcie Wyborczym w Chicago

Marian Baginski|Tuesday, July 14, 2009

Czy tylko zbieg okolicznosci? “Wina”Polonii Popatrzymy n a te  wybory bez emocji,  a tylko sprobujmy wskazac na niektore przyczyny porazki. Jak zwykle bedzie sie ‘walic” w Polonie tam mieszkajaca. Tylko 5495( to  raczej znajomi i  dobrze zyczacy, a nie jakies polityczny blok)  wyborcow poszlo glosowac   na “przedstawiciela”swej spolecznosci. Dla przypomnienia mozna dodac,  z e Nancy  Kaszak  w 2002  zdobyla 35714 glosow. Prasa jak wtedy tak I teraz byla krytycznie nastawiona do  polonijnych kandydatow. Nawet chciano odznaczyc N. Kaszak “Missing in action” award. Jak wiadomo w 5-tym Distrykcie  mieszka okolo 112 tys przyznajacych sie do polskiego pochodzenia.

Oczywiscie, okolo 5% prawdopodobnie “polskich” glosow  w obecnych wyborach,  to malo .. Ale jak  wezmiemy pod uwage  sprawe zazdrosci, rozbicia,braku zainteresowania politycznego, domiemanego lekzewazenia kandydata ( ktory z reszta tez traktowal Polonusow instrumentalnie: spiewy hebrajskie  gdzie byli tylko sami Polacy, czy tylko  mowienie w jezyku angielskim w  starszym srodowisku, : zatrudnienie w tzw”sztabie” wyborczym  ludzi nie majacych nic wspolnego z technikami pozyskania etnicznych glosow, zadnego   doradcy  , czy tylko znajacego sie na sprawach polityki, ukladow politycznych wChicago; ignorowanie sugestii I konkretnych planow  przez V. Forysia I jego “sztab” wyborczy   jak pozyskc   nie tylko etniczne glosy , ale I szerokiego grona  innych wyborcow,zignorowanie przez “sztab” wyborczy konkretnych planow  zbierania glosow zamiast  zbierania tylko pieniedzy : jeden glos= $100.00- 200.00,czy tez  zalozenie a priori: Wards, Pricints, gdzie nas nie chca nie bedziemy starac sie o glosy ).   Zacznijmy od medycznego  srodowiska (jakze trudno  jest uleczyc lekarza?).

Na  okolo 250 zaproszen skierowanych do lekarzy, aby poprzec  jego kandydature zglosil sie tylko jeden: Dr Viktor Forys. Na okolo 45 zaproszen skierowanych do dentystow  , poparlo Dr, Forysia  .. az dwu przedstawicieli. Troche lepiej moze bylo z przestawicielami interesu.. ale tez bardzo slabo ( wiem to z autopsji- dane sa dostepne u autora). Otrzymane poparcie ( lub jego brak )od  znanych organizacji polonijnych , bez prawie zadnych autorytetow w  polonijnym srodowisku.  Nie oszukujmy sie :kto sie teraz tak na prawde liczy z KPA, czy nawet Prezesem Spula? Tymczasem,oprocz tej organizacji, jest jeszcze wiele innych, ktore  zrobilyby wspaniala robote( przy organizowaniu innej “imprezy”mialem sie okazje przekonac).Dotrzec do tego typu ogranizacji nie jest az tak trudno jak by sie wydawalo. W  tego typu wyborach , im wiecej  zdobedzie sie  poparcia  od najrozniejszych organizacji spoleczno-politytcznych, czy dobroczynnych tym zwieksza sie szanse przy urnach ( Sprawa to zostala totalnie zbagatalizowana prze Forysia I jego “sztab”, mimo , z e byly  przedstawione konkretne plany jak to zrobic  juz na dwa miesiace przed  wyborami). Dr. Forys , jak tez jego “sztab” wyborczy mieli do dyspozycji szkoly sobotnie , jak tez ponad 550 roznych organizacji..i  nic z tego potencjalu nie skorzystali. A przeciez , nie trzeba bylo wywalac “otwartych “drzwi … Wystarczylo tylko zajrzec do opisu  odpowiednich   strategii I taktyk uzywanych w tego typu wyborach. Polonia wprawdzie nie dala olbrzymich ilosci pieniedzy na kampanie Forysia, ale mogla je dac w glosach, ktore ostatecznie by sie liczyly. Nie zostaly one  jednak zebrane w dostatecznej zwycieskiej  liczbie. Woluntariusze, ktorzy zglaszali sie byli pelni zapalu, oddania, wierzyli w zwycistwo swego kandydata, ale moze bylo ich za malo, jak na tego typu wybory, slabo zorganizowani, a moze  wystarczajaco niedoksztalceni jak promowac kandydata. “Wina” Internetu W listopadzie, jak tylko bylo wiadome, z e R. Emanuel zrezygnuje z pozycji kongresmana w  5-tego Dystriktu, pojawilo  wielu kandydatow.  Oczywiscie zalozyli swoje strony internetowe.  Z zainteresowaniem przesledzalem kazde z nich .Oczywiscie porownywalem ich jakosc , sposob zwrocenia na siebie uwagi , atrakcyjnosc. Strona (y) intrnetowa(e )Dr. Forysia byly jakie byly.. delikatnie mowiac   malo atrakcyjne, slabo zwracajace na siebie uwage.. nie chce uzywac  bardziej krytycznych uwag. Po ustawicznym zwracaniu uwag, troche lepiej zaczynaly wyglac, a le .. 3 miesiace za pozno.Jak tez wiele do zyczenia pozostawialy nie tylko ulotki, ale telewizyjne spoty, czy inne komercyjne ogloszenia. Tymczasem, podobne strony internetowe innych kandydatow, w tym  Sary F., czy Fritchey, lub  Quigeley  byly zrobione profesionalnie. Co tu duzo mowic : internet to obecny najlepszy sposob komunikacji, jak tez tani I besposredni  srodek  opiniotworczy. Tymczassem  jak “sztab’ wyborczy Dr. Forysia , dostarczyl posiadane   dane  internetowe pewnej grupy ,  okazalo sie z e  sa nieaktualne  w 20 procentach, nieaktualne adresy w 30% tach.Dla uzupelnia obrazu mozena dodac, ze ostatnio,z  rozbrajajaca szczeroscia wyznal Dr Forys, z e  nigdy nie przeprowadzono  zadnej  przedwyborczej  sondy mowiacej o jego popularnosci  wsrod wyborcow. Doktorska pewnosc nie zawsze jest polityczna poprawnoscia. Nie bylo zaspakujace dla wielu  ,z e ogolne mass media  w sposob celowy ignorowali kandydata Polskiego pochodzenia, mimo z  e byl lekarzem,  a nawet kiedys Radnym w innym miescie. Moglo to byc zrozumiale.. ale sa metody,aby brak zainteresowania przezwyciezyc. Popatrzymy na innych politykow, nawet tych, ktorych popieral Dr. Forys. Wina” Poslania” I “Poslanca”. Recepta na reforme, to ladnie brzmi, ale  jeszcze za malo, aby byc “ reformatorem”. Nie gdzie indziej, a wlasnie w medycynie, aby postawic trafna diagnose I przepisac recepte , potrzeba nie tylko 6-letnich studiow, ale jeszcze 3-letniej praktyki w szpitalu.. a nastepnie  kontaktu z pacjentami. Postawienie  ekonomicznej , czy politycznej diagnozy jest jeszcze czasem trudniejsze.. jak to sie przekonal na wlasnej skorze sam Dr. Forys,kiedy to wlasnie wczoraj odebrano mu szanse stawiania diagnoz w Kongresie  I bycia promotorem reform. Jego platforma wyborcza byla raczej malo przemyslana, ogolna frazeologia  , bez inowacji,  nie budzila zainteresowania.. nie powiem z e nie miala tresci. Wyjasnienia  platformy wyborczej udzielane  przez kampanie byly badz powierzchowne nieraz  nie na temat , a czesto bez  jego znajomosci. Do politycznych  sloganow, to  wyborcy ostanio az za nadto byli przyzwyczajani. Stad tez  Dr. Forys  w dyskusjach  o  problemach  nekajacych miekszkancow 5 –tego Dystryktu , wypadal raczej nie imponujaco, jak tez znajomoscia tematu  o spolecznym ubezpieczeniu nie bardzo sobie radzil, jako polityczny neofita, nie mowiac juz o tworzeniu miejsc pracy, czy obecnym  gospodarczym krysysie. A wystarczylo tylko   poruszyc sprawy “folclosures”,  a nie wyrazac sie zbyt ogolnie na ten palacy nas wszystkich temat.   Oczywiscie Dr. Forys mogl   nadrobic te czy inne niedociagniecia, ale czasu na nauke bylo zbyt malo. Zabraklo mu odwagi , aby brak doswiadczenia , czy powiazan z obecnym skorumpowanym systemem ( mimo,  z e mial informacje z pierwszej  , o nieformalnym osroku wladzy w Chicago )  obrocic na swoja korzysc. Mozna to bylo zrobic dosc latwo przy zastosowaniu ogolnie dostepnych taktyk sociotechnicznych.  W koncu bitwe wygrywaja wlasciwi stratedzy.. a zolnierze sa czescia taktyki. Tymczasem  “sztab” wyborczy Dr. Forysia, nie tylko z  e nie chical  rozeznac sytuacji, ale tak nieraz wprost sie wydawalo,  ze tak postepowal, aby  komus innemu ulatwic wygrana. ANATOMIA PORAZKI Niestety  w  wardach  zamieszklych przez wiekszosc Polonijnych wyborcow, takich  jak 36,38,czy41  od 12% do 30%  nie bylo wystarczajace, aby Dr. Forys mogl  pretendowac do zwyciestwa. W tych samych wardach Quigely  mial podobne wyniki,  z tym z e  w wardzie 44 zdobyl az 34%, a Forys tylko 1%. Zdobyte glosy przez Quigley we wszstkich wardach wahaly sie od  14% do 34%, a Dr. Forys od 34% do 1%. Brak posiadania ‘znanego” nazwiska(I nie tylko) przez Dr. Forysia, jak tez inne przyczyny byly powodem przegranej. Forys swoja kandydatura  wskazal ze w niektorch z ward  byl   prawie totalny brak zainteresowania wyborami, czy pojsciem do glosowania, nie mowiac juz o prawie totalnym  braku polonijnych glosow  , czy braku jakiegokolwiek wyraznego  poparca dla jakiegokolwiek kandydata.Jednak sytuacja ta juz byla sygnalizowana o wiele wszesniej w  chikagowskiej prasie , a szegolnie “Tribune” Wlasnie tam,Mr. Huntley w artykule  o chicagowskiej Polonii , wskazywal na zupelna polityczna  bezsilnosc Polonii, przy jednoczesnym ignorowaniu polonijnego kandydata. Wtedy to niektorzy(adw. Groszek  I inni) , nawet piszacy ,zwracali uwage, ze wlasnie zmienia sie ,  ze powstaje “oddolne”poparcie dla polonijnego kandydata.Coraz wiecej woluntariurzy angazuje sie w kampanie wyborcza Forysia. Jednak dla Mr Huntley bylo to za malo, aby to zauwazyc, z reszta po fakcie trzeba mu przyznac racje. W podobnym tonie  wyrazil sie Cezary Lazarewicz w ostatniej “Polityce”  piszac material :“NI malp,ni orlow”,w zwiazku z osoba Ministra Sprawiedliwosci Andrzeja Czumy. Mimo swego 4-dniowego pobytu w Wietrznym Miescie zdawal sie  wyczuc tetno  polonijnego zycia, a wlasciwie jego marazm,brak idei przewodniej w kampanii wyborczej Forysia, jak tez  poznal opinie pewnej “elity “ polonijnej. Oczywiscie, ze Cezary Lazarewicz spotkal, jak tez rozmawial z wielu wybranymi przez niego  Polonusami, z  tym  z e tez nie “zauwazyl” tak wspanialych oddanych  polonijnych dzialaczy jak pani Barbara Blichta, z ktora rozmawial prywatnie , byl nia “zachwycony”, ale  nie wspomnial publicznie  o jej dzialalnosci(  praca   muzyczna ma  wymiar polityczno-wychowawczy).  Dla uzupelnienia a jednoczesnie w poszukiwaniu drog rozwiazan pragne dodac, ze ostatnio(kilka miesiecy temu) czytalem dosc interesujacy artykul w “Gazecie Wyborczej”:”Zydzi glosuja , a nie spiskuja”. Autor probowal udawadniac, jak to wlasnie oni przez swoje, zdaje sie mala ilosc glosow wplywaja na polityke USA, jak wlasnie glosuja “blokiem’ na jedna partie . Ida tlumnie do urn , bo w 70-80-ciu procentach.Nie wdajac sie w dyskusje  nad meritum tej wypowiedzi , wypada zauwazyc, ze  wlasnie  na ilosc I stalosc glosow, politycy sa niewraz bardzo wrazliwi. A swoja droga glosowanie jest nie tylko swego rodzaju obowiazkiem  przynaleznosci  I poczucia jednosci z danym narodem, podobnie jak   sluzba w armii danego kraju. Jedno ,jak drugie  jest wyrazem identyfikacji z interesem okreslonego panstwa, a  oddanie glosu, branie udzialu w politycznym zyciu  spolecznosci  uznaje sie  ,za akceptacje interesu I identyfikowanie z panstwowym interesem danego kraju. Dane statystyczne z 5-tego Distryktu nie roznie sie wiele od danych ogolno narodowych. Wystarzylo tylko  wziac pod uwage w kampanii wyborczej specyfike okregu Jak znajomosc jezyka, okreg gdzie  innym jezykiem niz angielski posluguje sie az 43%, a zatrudnienie w   pracy biurowej I sprzedazy znajduje wicej niz ¼ popopulacji (26.7%) w produkcji I transporcie  pracuja ponad 14% a  w uslugach prawie 14%., a budownictwem zajmuje sie ponad  7%. Dochod na glowe jest wyzszy niz ogolnonarodowy I wynosi okolo$27 000.00 na rok., a srednia roczna placa  wynosi ponad $40.145.00, wyzsza niz krajowa. Tego typu uwarunkowania nie byly  eksponowane I adresowane przez kandydata. Nie bylo wrazenia,  z e kandydat probowal sie identyfikowac z potrzebami mieszkancow  dystryktu jak tez ich  oczekiwaniami.  Z reszta Dr. Forys robil wrazenie malo zainteresowanego problemami Poloni, z wyjatkiem jej glosow.Stad tez jak sie dodda,  ze Polonia  w Chicago I okolicy   wydaje sie ze   stoi na “rozdrozu”. Mamy nastepny przyczynek do zrozumienia wynikow glosowania. JAk dodamy , ze  dzialania nasze n a renie politycznej   sklaniaja  sie wskazywac jak bylibysmy  tutaj”czasowo”, nie myslimy o przyszlosci , wprawdzie mamy obywatelstwo USA, ale tak jestesmy zajeci  splacaniem najrozniejszych  rat, zdobyciem I utrzymaniem pracy, wyksztalceniem dzieci,zapewnieniem lepszej przyszlosci,. Niestety  zapomnielismy ,  z e wlasnie ostatecznie  politycy decyduja  o wysokosci tych wlasnie tych  rat, ze w koncu  politycy podejmuja decyzje, czy bedziemy mieli medyczne ubezpieczenie, czy dosc godna emerytuyre, czy wlasnie w tym kraju mozemy czuc sie jeszcze bezpieczni.  Zaniedbujac glosowanie , jego organizaowanie  nieswiadomie oddajemy innym paleczke , aby  bez nas decydowali o naszym losie.  W rzeczywistosci , zdajemy odpowiedzialnosc za nasza przyszlosc  innym, niekoniecznie wlasnie majacym nasze dobro na uwadze. Nie chce sugerowac,  ale wlasnie    roznica w glosowaniu na N. KAszak I Dr. Forysia  wskazuje,  z e przez te ostatnie kilka lat  rozbijackie metody dzielenia, czy “marginalizowania” Polonii odniosly skutek. Nie zapomne jak  jeden z prominentow  znanej ogranizacji polonijnej , na sugestie, aby zoganizowac dyskusje na palacy problem wsrod Polonii powiedzial” a kto Panu przyjdzie , moze kilkunastu dziadkow  I to na jedno spotkanie”. Okazalo sie pozniej,  z e wlasnie przyszlo do tysiaca osob  na  dziesiec roznych spotkan. Wspomnianego wspolorganizatora nie ma wsrod nas,   to wlasnie on okazal sie Tajnym Wspolpracownikiem. Nastepne wybory, jak beda mialy miejsce , a Polonia bedzie chciala zaistniec wystawiajc wlasnego kandydata , czy  nawet jak bedzie innym razem  “Pora na Viktora”,to wypadaloby  nie tylko przeanalizowac strategie I taktyke wyborcza,  ale rowniez zatroszczyc sie o platforme wyborcza,  jak tez odpowiedni  personel w prowadzeniu wyborczej  Kampanii.Porazka Dra Forysia nie jest tylko I wylacznie jego przegrana, ale rowniez  w jakims stopniu, niepowodzeniem organizacji , jak tez poszczegolnych wybrcow  polonijnych. Wyniki uzupelniajacych  wyborow w 5-tym Distrykcie sa namacalnym tego dowodem. Glosowanie Polonii, a razczej prawie totalny brak, jak tez  zaniechanie  zainteresowania jest jeszcze jednym z powodow, aby nietylko uzalac sie nad takim stanem , ale po postawieniu diagnozy(niekoniecznie lekarskiej)sprobowac skutecznie  naprawiac zaistniale od kilkunastu  lat bledy. ( Nie wspominam tutaj o najrozniejszego pokroju prominentach rozbijajacych Polonie od wewnatrz , a reprezentujacych polonijne organizacje,  a tylko okreslenie sie  I dentyfikacja z wartosciami polonijnymi  w nowym amerykanskim srodowisku). Jesli tylko  jedyna pozytywna strona kampanii  Dr Forysia jest propozycja pracy dla Agnes Sobczak zwolnionej za popieranie  Dra Forysia na stanowisko Kongresmana w 5-tym Distrikcie, to  nie tylko jest to mizerne osiagniecie, ale wprost zenujace.  Marian Baginski
 
Copyright © 2009 www.internationalresearchcenter.org
Strony Internetowe webweave.pl