"It's difficult to admit the obvious"
political world

Depatrament Skarbu USA zatrudni Humoryste

Marian Baginski|Saturday, July 18, 2009

DEPARTAMENT SKARBU USA ZATRUDNI… ZAWODOWEGO BŁAZNA(ÓW) DLA MOTYWOWANIA PRACOWNIKÓW W WYJASNIANIU  OBECNYCH EKONOMICZNYCH WARUNKÓW Proszę Państwa, to nie żart, jest to najzwyczajniej poważna oferta . W dniu 9-tego lipca 2009 ukazalo się ogłoszenie na interentowej stronie The Departament of The   Treasury USA.

Zainteresowani kandydaci mieli odpowiedzieć już 14-tego lipca 2009. Wspomniano tez,  że ewentualny kandydat( czy kandyaci ) powinien być z zwenątrz Departamentu  . Podano  oczywiście Solicitation Number RFI-BPD-0028.  Jak przystało  na szanujacą się Instytucję wymieniono Osobę , z którą trzeba się skontaktować ,to:Angela Zoller psb2@bpd.greas.gov , gdyby  jej nie było to jest jeszcze podany jest  inny kontakt:  Jane Oney.  Dalej jest podany  kod klasyfikacyjny – U + wyksztalcenie  jak też  kod instytucji 61143. Tak stara Instytucja, bo z roku  1789  jak  Departamentu Skarbu USA , opisał również  zadania ewentualnych  kandydatów, miedzy innymi:”Participants shall experience demonstrations of cartoons being created on the spot” Uczestnicy  powinni zademonstrowac doświadczenie w tworzeniu rysunków karykatur  w trakcie prowadzenia zajeć). Ewentualny zatrudniony  ma właśnie prowadzic  kurs w tym zakresie   dla pracowników Departamentu, a szczególnie dla  tych z Biura Publicznego  Zadłużenia. 

Gdy czytałem to  ogłoszenie , przypominiał mi się dwór królewski Zygmunta ,i  nasz nieśmiertely błazen  Stańczyk, który z resztą wbrew pozorom ,  był bardzo inteligentnym i wykształconym błaznem. Nie tylko rozśmieszał króla , gdy ten miał kłopoty,  ale też umiał mówić mu  gorzką prawdę w sposób inteligentny. Bo w tamtych czasach bycie błaznem na prawde wymagało nie tylko inteligencji, ale i wykształcenia, bo błazen musiał  znać się  nie tylko na polityce, ale i na finansach.  Zreszta był blisko króla, stad też, na codzień widział, a może nawet uszestniczył w jego  kłopotach.

  W  USA, jest dużo wykształconych ,a  może i  inteligentnych ludzi nie tylko w Departamencie Skarbu, ale i poza..no  wlasnie w tym ogłszeniu , szukaja ludzi z poza Departamentu.   Jest znane dla szerokiego ogółu  mieszkańców tego kraju ,ze  w amerykanskim rządzie w trzech rodzajach wladzy,  prawie wszyscy mają wykształcenie prawnicze.  Ludzie ci,  też mają nieraz  poczucie humoru  , wystarczy posluchać , co mówią urzednicy z Wadzy sądowniczej, czy wykonawczej, nie mówiac juz o prawodawcach. Wesmy dla przykładu takich   jak: sędziowie,( którzy mogliby sie przekwalifikować) gdy  mówią petentom ,z e własnie rozwodzącej   żonie należy się  od byłego meża za utrzymywanie intymnych zwriazkow  suma : $1200000.00 (nawiazem mowiąc wyliczylem, z e o wiele taniej wynioslyby uslugi innych w tym wzgledzie bo tylko okolo $500000.00). CZy tez inny sędzia , ktory dopuscił mozliwość zmiany płci   z męzczyzny na kobietę tylko  na  jeden dzien: Prima Aprilis, c zy jak ktoś woli April Fools Day.

Jest też wielu adwokatów, którzy tabunami chodzą do sądów ,  a gdyby chcieli sie zatrudnić w [ii]Departamencie Skarbu , to mieliby bezpośredni dostęp do pieniędzy, bez potrzeby zabierania poszczególnym  obywatelom.

Nie wspomnę  innych kategorii, takich jak magików, ktorzy potrafią na naszych oczach nas oszukać, czy nawet okraść , a my tego nie dostrzegamy.

Jesteście Państwo ciekawi , jak dalej rozwija się  saga zatrudnienia  humorysty w Departamiencie Skaru USA.  Ostatnio, zgodnie z  doniesieniami  Aleksandra Bolton  z Hill,  Senator Byron Dorgan wydaje się  , z e  nie da pieniedzy , aby ten  własnie błazen (y) z poza Departamnetu Skarbu , ktory mial  byc zatrudniony  dostał   wynagrodzenie za ewentualną „blazenska” pracę, co wcale nie znaczy , z e inni w Departamencie bedą jej pozbawieni.

Wdaje się,  z e Biuro Publicznego Zadłuzenia    przeprasiło , za poszukiwanie zawodowego humorysty. Na dzien dzisiejszy zrezygnowało z poszukiwania”training consultant”. Czy to na prawdę znaczy, z  e zaniechało zatrudnienia?

Przecież , ci co pracują w biurokratycznych urzędach wiedzą, jak mają omijac prawo. A może doszli do przekonania, z  e tylu jest tam zatrudnionych  „błaznów” w Departamencie Skarbu, ze dodatkowi są na razie niepotrzebni.

 Marian Baginski 
ww.internationalresearchcenter.org
Copyright © 2009 www.internationalresearchcenter.org
Strony Internetowe webweave.pl